czwartek, 5 lipca 2018

"Dziewczyny, które zabiły Chloe" - Alex Marwood


"Dziewczyny, które..."

Książka polecana, książka popularna, liczyłam trochę na coś innego. Niewątpliwie pozycja warta polecenia. Jest to debiut literacki brytyjskiej dziennikarki. Książka nagradzana i chwalona, opowiadająca dramatyczne losy trzech osób. Porusza bardzo ważne kwestie społeczne.


Whitmouth to małe miasteczko nad morzem, głównie nastawione na turystykę. Wielu młodych ludzi przyjeżdża tu się zabawić, wypić, odreagować. Słynie też z dużego parku rozrywki. Zaczyna być sławna też z jeszcze innego powodu. Rankiem ludzie zaczynają znajdować ciała uduszonych młodych imprezowiczek. Gdy już trzecia dziewczyna w tym roku traci życie, do miasta zaczynają napływać dziennikarze, a policja chyba wreszcie wzięła się poważnie do swojej pracy. Właśnie te wydarzenia ponownie krzyżują ze sobą losy dwóch kobiet. Łączy je jeden dzień z przeszłości, dzień który przekreślił ich przyszłość, oraz przyszłość Chloe.

Chloe ma zaledwie 4 lata i została cały dzień pod opieką starszej siostry. Jej historia została wpleciona w akcje książki. To tam dowiadujemy się prawdy o wydarzeniach z przed 25 laty. Dostrzegłam w niej dużo winy dorosłych.

Jade i Bel zostały skazane w wieku 11 lat za pobicie, znęcanie się, podtopienie, zabójstwo oraz próbę zatajenia swych czynów. Społeczeństwo je osądziło i prawie zlinczowało, jeszcze zanim nastąpiła pierwsza rozprawa. Nikt nie chciał nawet słuchać ich wersji wydarzeń. Dowody mówiły za nie.
Teraz po latach, żyją ze zmienioną tożsamością ale przeszłości nie da się wymazać. Czy gniew tłumu jednak je dopadnie?

Bardzo ciekawiła mnie ta książka. Z wielkim wyczekiwaniem czekałam by wpadła w moje ręce, aż wreszcie zaczęłam nią lato. Czytało mi się fantastycznie. Strona goniła stronę, historia się rozwijała. Akcja trochę przewidywalna. Według mnie idealny mężczyzna nie istnieje, a jak jakiś takiego gra to naprawdę musi mieć coś na sumieniu. Podobnie jak w "Córeczce" Kathryn Croft, ta teoria mnie nie zwiodła. Niestety zabrakło mi wielkiego bum na koniec. Choć właśnie na końcu poznajemy rozwiązanie śmierci Chloe, oraz kształtują się ostateczne losy Jade i Bel, czegoś mi brakuje...

Podsumowując, książka jest świetnym dramatem, thrillerem psychologicznym. Porusza drażniącą tematykę społecznej wrogości, napiętnowania oraz lekceważenia dzieci. Dziewczynki były tylko dziećmi, a dzieciom nikt nie wieży. Jeżeli też ciekawi cię ich historia to zapraszam do lektury.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz